Zapisz się do newslettera:




HOME / W numerze

W NUMERZE

ISSUE

Taki filmowy numer
Wraz z dziesiątym numerem chcemy Was zabrać w bezpieczniejszy, bo fikcyjny, wymyślony świat filmu i tworzących go, często niewidocznych, postaci. Nowy numer zdominowali ludzie kina. Ale ostatnie tygodnie pokazały nam, że nawet najstraszniejsze, najbardziej mroczne scenariusze wymyślane przez najzdolniejszych twórców nie zaskoczą i nie sponiewierają nas tak bardzo, jak może nas zaskoczyć i sponiewierać rzeczywistość.

O rzeczywistości i nie tylko rozmawiamy z ludźmi filmu. Od filmowych festiwali, przez wielkie i te nieco mniejsze produkcje, aż na czerwony dywan.
MALE INTERVIEWDaniel Olbrychski: Rosja, moja miłość | MELE HEROESKopeć, Liebhart, Gutek | MM MENGene Gutowski | WWL Magdalena Piekorz | MM EXTRA - Ranking producentów | MALE REPORTAGE – W starym kinie | EXTRA Red Carpet, czyli gwiazdy na czerwonym dywanie | INBETWEEN - SURVIVALGUIDE – przewodnik po krętych ścieżkach rzeczywistości. Co zrobić, by przeżyć w dzisiejszych czasach?




| I WIELE, WIELE WIĘCEJ
W DZIESIĄTYM NUMERZE MALEMENA |

SŁOWO OD REDAKTORA

Gdyby ktoś przyniósł nam scenariusz, w którym splotły się dzieje sprzed 70 lat i historia współczesna z Katyniem związana, popatrzylibyśmy na siebie z konsternacją i powiedzieli autorowi, by jeszcze nad nim popracował, bo w takie wyobrażenia, w abstrakcyjne scenariusze nikt nie uwierzy” – wspominał swoją rozmowę z filmowymi przyjaciółmi w studio tvn24 wybitny aktor Janusz Gajos dzień po tragedii 10 kwietnia. Życie wcale nie pisze najlepszych scenariuszy. „Niemożliwe”, „nierealne”, „niezrozumiałe”, „tragiczne” to słowa, jakie najczęściej pojawiały się wówczas w naszych głowach, rozmowach, w prasie i mediach wszelkich. W szoku, bólu, żalu cały naród tkwił przez wiele dni. I bez względu na domysły, setki pytań i wątpliwości, dające się słyszeć tu i tam teorie spiskowe, ta wielka strata pozostanie w nas przez wiele lat. Na ocenę przyjdzie jeszcze czas. Dokona jej historia. Dziś możemy po ludzku współczuć rodzinom ofiar. Dzielimy z nimi wielki żal po stracie wyjątkowych – także dla nas – osób. W takim szczególnym czasie przypada nasz skromny jubileusz – 10. wydanie magazynu MaleMEN. Nieczęsto odnosimy się do aktualnych wydarzeń. Szukamy zwykle ponadczasowych i uniwersalnych prawd i bohaterów. Ale przecież minione wydarzenia mają taki właśnie wymiar. Ich echo słychać więc w MaleMEN-ie w relacji z zupełnie wyjątkowego spotkania z Genem Gutowskim, człowiekiem, który zanim stał się legendą światowego kina, z dnia na dzień stracił wszystkich, których kochał i którzy kochali jego. „Żyjesz z poczuciem ogromnej straty – mówi nam po 70 latach od tamtej, jego osobistej, tragedii. – Z upływem lat ono nie tylko nie słabnie, lecz staje się coraz silniejsze. Ale – dodaje Gene – życie w końcu zwycięża śmierć”. W pewnym sensie do tej prawdy nawiązuje także rozmowa z Danielem Olbrychskim, tylko pozornie odnosząca się bezpośrednio do tragedii w Smoleńsku. Skrzy się w niej od nieznanych historii o znanych ludziach, a wszystkie one pokazują, jak bardzo osobiste relacje, wybory, przyjaźnie wpływają na bieg wydarzeń, i odwrotnie: jak to wszystko, na co nie mamy wpływu, zmienia nasze myślenie, uczucia, relacje. Jak z tych osobistych rozumień i nieporozumień tworzy się – tak, tak – kultura, historia, polityka. Szukając oddechu, ulgi w żalu, chcemy i Was zabrać w bezpieczniejszy, bo fikcyjny, wymyślony świat filmu i tworzących go, często niewidocznych, postaci. 10. edycję MaleMEN-a zdominowali ludzie kina. Ale ostatnie tygodnie pokazały nam, że nawet najstraszniejsze, najbardziej mroczne scenariusze wymyślane przez najzdolniejszych twórców nie zaskoczą i nie sponiewierają nas tak bardzo, jak może nas zaskoczyć i sponiewierać rzeczywistość. I jak wiele o nas samych nauczyć.

MALEMEN MEN

WOMEN WE LOVE