Zapisz się do newslettera:




HOME / W numerze

W NUMERZE

ISSUE

Malemen miesięcznik
Panie i Panowie, Ladies and Gentlemen, Unsere Damen und Herren. Przedstawiamy pierwszy numer MIESIĘCZNIKA Malemen. Z okładki oraz billboardów spogląda Andrzej Chyra – mężczyzna, który musi podjąć decyzję o tym, dokąd iść dalej. Tomasz Tomaszewski, pierwszy polak w zespole National Geografic, we wszystkim szuka piękna. I tajemnicy. Dla nas tajemnicą jest Agnieszka Grochowska, nasza Woman We Love. Jej piękno kontrastują zdjęcia z raportu kilka stron wcześniej, tym razem o chirurgach, którzy czasem nazywani są bogami. A w inbetween praktyczny przewodnik po sztuce bycia ojcem. Piętnasty Malemen już w sprzedaży.
MALE INTERVIEW: Tomasz Tomaszewski Jest tak, jak widzisz, że jest | MALE HERO: Artur Bryliński Inaczej niż w raju | MALE REPORT: Chirurdzy | MALEMEN NAPKIN WRITING PROJECT: Bohdan Zadura Lampa i iskra boża | MALE HERO: Andrzej Chyra Zdecyduje co najważniejsze | MM SPECIAL: Zaklinacze koni | WOMAN WE LOVE Agnieszka Grochowska Przyspieszyłaby | INBETWEEN: THE TATA GUIDE







SŁOWO OD REDAKTORA

Dostajesz małe zawiniątko. W nim zamknięte oczy. Opuchnięte. Wszystko opuchnięte. Pomarszczone. Szukasz jakichś rysów. Twoich najlepiej. Ale trudno wypatrzeć cokolwiek. Także w sobie. Miłość zwłaszcza. Bo choć czekałeś długich kilka miesięcy, to jak możesz powiedzieć, że kochasz. Nie znasz przecież. Pierwszy raz widzisz. Więc jak masz to czuć?
I nagle boisz się, że pełnią najlepszego uczucia, jakim emanować może człowiek – nie pałasz. Naczytałeś się w książkach, w rodzicielskiej prasie o pięknie tej chwili. Ale w tobie jej nie ma. Jest przerażenie. Że przecież powinieneś całą miłość od razu wyrazić. Miałeś krzyczeć szeptem: „Jesteś!”, „Jak cudnie!!”, 
„To ja, tata”. Ale nawet nie wiesz, jak małego „obcego” trzymać. To kompletnie bezbronne maleństwo jest w twoich drżących dłoniach. Od teraz na zawsze. A ty nic nie potrafisz. Ćwiczyłeś w myślach ten moment, przegadałeś ze swoją kobietą dziesiątki razy. A jej teraz nie ma. Szyją ją po cesarce za ścianą pewnie. Jest za to bezradność. I ty jesteś. Jak z wiersza Leśmiana – „nie wiedzień co zrobień”.
Przy drugim dziecku wcale nie jest łatwiej. Technicznie jesteś ciut sprawniejszy. Emocjonalnie podobnie wystraszony. Bezmiłosne napięcie wciąż obecne. Choć już nie paraliżujące. Zrozumiałeś, że… każdą zmienioną pieluchą. Każdą nieprzespaną nocą. Każdą troską o czkawkę, kolkę, o zdrowie. O szczęśliwe upadanie. Każdym uśmiechem o poranku. Każdym objęciem malutkich rączek. Każdym słodkim zaśnięciem. Zjedzoną zupką. Ubrudzoną buźką. Przeczytaną bajką. Zniszczoną zabawką, ścianą pomazaną. Pierwszym krokiem wreszcie. Buduje się najpiękniejszą relację świata. Z twoim pierworodnym dzieckiem. Wiesz już po prostu, że by miłości rodzicielskiej popłynął prąd – potrzeba wielu chwil. Dziesiątek, setek zwykłych, prostych momentów, impulsów, które musisz, musicie przeżyć razem, 
by bezgranicznie pokochać.
Po pierwszym kroku trzeba z dzieckiem zrobić kolejne. W stronę szacunku dla innych. W kierunku radości życia. 
Ku uczciwości, ku spełnieniu. Do przedszkola. Do szkoły. 
W dojrzewanie i dorosłość. A przy każdym kroku – jak mniemam 
– podobne emocje, pytania nam towarzyszyć będą. Rodzicem, 
ojcem jest się na zawsze. Jak ogarnąć, ukierunkować to istnienie, 
będziesz się uczył nieustannie. Nie ma jednej recepty, bo każde dziecko jest inne. Są za to wskazówki, sugestie, całe mnóstwo. Te najlepsze znajdziesz w naszym „The Tata Guide”.
Nie byłoby najgorzej, gdybyś potrafił dziecku, przy okazji tego przez życie wspólnego spaceru, zaszczepić trochę klasy i uważności na ludzi Tomasza Tomaszewskiego. Talentu, ale i otwartości na przychodzące w życiu wątpliwości, odwagi w zmierzeniu się ze słabością i własnymi emocjami Andrzeja Chyry. Ambicji, kunsztu, prawości, niesamowitej odpowiedzialności za życie innych – wybitnych chirurgów, bohaterów naszego raportu. Spokoju, wiary i mądrości Artura Brylińskiego, bez jego doświadczeń. Może wtedy się uda… gdy już dorośnie. Twojemu dziecku. Twojemu synowi. Spotkać mu się uda, uwieść, rozkochać w sobie. Taką dziewczynę. Kobietę jak nasza Women We Love Agnieszka Grochowska.
Cóż może być piękniejszego? Piętnasty numer „Malemena”?

MALEMEN MEN

WOMEN WE LOVE