
Pierwszy raz – na trzecie urodziny – w zwiększonej objętości oraz z odnowionym działem "In Between". Znajdziemy w nim znakomity tekst Rogera Boyesa, publicysty "Time'a", który specjalnie dla "MM" przygląda się przypadkowi Breivika, by obnażyć pożywki dla szaleństwa, jakie niesie dzisiejsza kultura, media, styl życia. Marcin Kędryna daje się przebadać, podpowiadając innym czterdziestolatkom, jaki "przegląd" w połowie życia warto zrobić. Laureat Nike, wybitny poeta Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, zaczyna cykl krótkich kawałków o zapodzianych poetach, a Piotr Zachara wyzłośliwia się nad fenomenem Daphne Guiness. Ponadto w numerze bracia Kliczko poza ringiem, odlot Macieja Stuhra, nowe początki Adama Małysza, zabawa w chowanego z autorem najbardziej modnych ostatnio kryminałów – Zygmuntem Miłoszewskim oraz czarowanie Agi Zaryan. Dla wielu czytelników rewelacją okażą się dwa wywiady z Tadeuszem Różewiczem i Czesławem Miłoszem, nigdy wcześniej nie publikowane. Wersja "Malemena" na IPada – znów gratis do ściągnięcia z AppStore.
MALE INTERVIEW Andrzej Koźmiński Polacy to chude, drapieżne koty | MALE HERO Bracia Kliczko Myślą, Walczą, wygrywają | MALE HERO Maciej Stuhr Powrót Piotrusia Pana | MALE HERO Zygmunt Miłoszewski Wikłanie domofonem | MALE SPECIAL Tadeusz Różewicz oraz Czesław Miłosz | WOMAN WE LOVE Aga Zaryan Najlepsze przed nią | MALE SPECIAL Adam Małysz w obiektywie Maksymiliana Rigamontiego |
W lewo? Nie da rady. Steward nie pozwoli. Nawet spojrzeć. Jak się postarasz, to zobaczysz. W marzeniach. Fotel, który dwóch by pomieścił. Poczęstunek, jakiego pięciu nie przeje.
Idę w prawo. Tu też przyjemnie. Ekrany, na których widać. Szampan na lęki. Na dzień dobry. Siadam, jak zwykle, tam, gdzie fotele stoją gęsto, po dziesięć w rzędach. Gdzie kolana trzeba mieć całą podróż rehabilitacyjnie wygięte. Może być gorzej. Oczywiście. W środkowym rzędzie na przykład. Pomiędzy dwoma dużymi nieznajomymi. To czarny scenariusz. Nierealny. Bowiem jednego pasażera znam. Nawet dość dobrze. To moja żona. Dawno – jako młodzi rodzice – razem nie podróżowaliśmy. I fajnie się przytula. I nie pamiętam, kiedy mieliśmy kilka godzin tylko dla siebie. Prawie dla siebie. Samoloty na trasie do Nowego Jorku zawsze pełne. Więc czekamy na tłum, który przestrzeń wypełni po ostatni centymetr w bagażowym luku. Ale ludzi nie ma. Nikt się nie pcha. Nie walczy o miejsca na bagaż. Tłum wolnych siedzeń tylko. Będziemy mieć swój business. Ba, nawet first class. Za darmo. Totalny komfort. Poczucie wygody mija jednak szybko. Zaraz po zadaniu, rodem z „Seksmisji”, prostych pytań: „A dlaczego tu nie ma okien?
Dlaczego tu nie ma klamek? Dlaczego tu nie ma ludzi?”. Rejs TEGO samolotu przypadał w przededniu dziesiątej rocznicy zamachu na World Trade Center. Nowy Jork nie był najlepszym kierunkiem podróży tuż przed 11 września. Nie tylko dla dwojga rodziców, którzy nie odchowali jeszcze synów. Nie nauczyli ich mówić. Grać w piłkę. Nie posłali do szkoły. To nie był spokojny lot. Dla nikogo. Bez znaczenia pozostały detale podróży: ekrany, szampany, tapicerka na fotelach. Liczba pustych, naszych miejsc. Za to ilość i charakter myśli odwrotnie. Był ich cały tłum. Na zawsze zrozumiałem, jaki komfort w dalekiej podróży się liczy. I w życiu. Psychiczny. Inny przelot Wam proponujemy w najnowszym numerze.
I w dobrym kierunku. I w świetnym towarzystwie. Bezpieczny. Odkrywczy. Fascynujący. Z Maćkiem Stuhrem, który w przestworza, do krainy swoich marzeń zaprasza. Z braćmi Kliczko, którzy nie tylko przywalić, ale i kochać potrafią. Turbulencji nie unikniemy. Dzięki nim życie można poczuć wyraźniej. Więc i echa amerykańskich wydarzeń sprzed dziesięciu lat, które myślenie o świecie bezpowrotnie zmieniły dostrzeżecie. W tekście o Breiviku także, o którym pisze mistrz Roger Boyes, jedno z najlepszych piór „Times’a”. Potem uspokoimy Was, jak na dobrą załogę przystało, cudną rozmową Różewicza z Miłoszem. Nikt jeszcze jej nie publikował. O kobietach. Będzie i muzyka. Aga Zaryan, która cały jazzowy świat zachwyca. Zaśpiewa o sobie samej. Mamy też filmy z naszymi bohaterami. Do obejrzenia na iPadzie. Znów free. Zazdroszczę Wam tej podróży. Bo ona już za mną. Pozostaje mi życzyć miłego lotu.