„Niektórzy próbują tłumaczyć, że przetarte na czole miejsca to znak rozpoznawczy dobrych kochanków, którzy często lądują między kobiecymi udami - mówi Maciej Wróblewski, wzięty warszawski stylista fryzur.
Ale prawda jest taka, że w podświadomości pokutuje mit Samsona. No hair, no power. Sprawdzamy.
Jako kobieta, zawsze uważałam, że łysi są seksowni. Sami łysi jednak tak nie myślą. Łysienie to smutna sprawa. Zwłaszcza, kiedy się zaczyna. Tak wynika z przesłuchania, które w podziemiach warszawskiego Hotelu Europejskiego urządziłam czterem mistrzom włosa. Siwizna nikogo nie martwi, łupież łatwo zlikwidować, ale zakola to dramat. Maciej Wróblewski, wzięty warszawski stylista fryzur: „Niektórzy próbują tłumaczyć, że przetarte na czole miejsca to znak rozpoznawczy dobrych kochanków, którzy często lądują między kobiecymi udami”. Ale prawda jest taka, że w podświadomości pokutuje mit Samsona. No hair, no power. - 40 procent klientów pyta o sposoby na wypadanie włosów, mówi Tomasz Konkol z salonu Camille Albane w Gdańsku. - To choroba cywilizacji, przyznaje Krzysztof Chodorski, szef salonów Krzysztof w Warszawie, 18 lat w branży. – Jeśli wykluczyć jednostki chorobowe i genetykę, to winni są: stres i zła dieta. Co gorsza, wielu facetów męczy się z tym i nie chce rozmawiać. A wyraźnie widać, że problem im dokucza. Temat wymaga jednak od fryzjera dużego taktu. - Często klienci mówią: coś bym zrobił, ale może... następnym razem, mówi Krzysztof. - Postępuję delikatnie, zdradza Tomasz. Nie namawiam na siłę, tylko przedstawiam możliwości. Oni najczęściej wracają po 2-3 tygodniach i zamawiają konkretną kurację. Chociaż świadomość ostatnio wzrosła, to wciąż są nieufni. Maciej Wróblewski: „Tak naprawdę w Polsce mało który facet chce mieć super fryca, większość wpada, żeby na szybko podgolić się maszynką. Mężczyźni nie lubią odsłaniać kompleksów”. – Jeśli jednak klient nabierze zaufania do fryzjera, jest stanie wydać wiele pieniędzy na ratowanie włosów - przyznaje Piotr Bocian, stylista i współwłaściciel Hair Bazaar Studio w Poznaniu. Przemawia do nich konkret: wcierasz codziennie, efekty zobaczysz po 3 miesiącach. Chociaż mniej cierpliwi odpuszczają. „Jeśli włosy są kiepskie, wolą ich nie mieć wcale, mówi Piotr. Krzysztof : „Ale z kolei nie każdy chce się wygolić, żeby nie wyglądać na bandziora”. Czasem jednak nie ma wyjścia. - Im mniej włosów, tym więcej testosteronu, bo to właśnie jego nadwyżka powoduje wypadanie, mówi Piotr Bocian. - Nie mam włosów, więc jestem samcem alfa. I niektórym z tym do twarzy. Taki Bruce Willis. Z włosami był ziemniak. Bez włosów super facet, komentuje. Wniosek: im wcześniej zawalczysz z łysieniem, tym lepszy będzie efekt. Jeśli jednak włosów jest mniej niż więcej, bez napinania wybieramy opcję na Bruce’a. Willisa, nie Lee. Konkrety poniżej.
Farbować?
Ostatnio na rynku pojawiło się sporo męskich odsiwiaczy. Niepotrzebnie. Siwienie to nie jest coś, co Polakom spędza sen z powiek. Głupia głowa nie siwieje – mawiała moja babcia. Szpakowaty wzbudza zaufanie. Mimowolnie zakładamy, że jest mądry, doświadczony, opiekuńczy. Robert Janowski ma na głowie sól z pieprzem, a jakie poważanie w narodzie! – Dlatego nigdy nie namawiam na siłę do zmiany koloru, mówi Tomasz Konkol. Kobiety farbują włosy totalnie, co do jednego. U mężczyzn taki zabieg wygląda sztucznie. Siwy kolor można za to podrasować, żeby nie były zbyt żółty. Maciek Wróblewski zdradza trick: wystarczy pokryć jakieś 25 proc. siwizny. Włosy nabiorą szlachetnego odcienia i będą wyglądać naturalnie.
Dundruff
Po angielsku to brzmi, ale po polsku „łupież” kojarzy się ze wszystkim, co najgorsze. Fryzjerzy są konkretni. – Kuracja to osiem myć, nie więcej, radzi Krzysztof. Ważne, żeby preparatu na łupież nie używać cały czas. Inaczej naskórek głowy będzie się łuszczył nie zdążywszy się zregenerować. Błędne koło. Niestety, jest to dolegliwość, która powraca, zwłaszcza w sytuacji stresu. -Trzeba go całkowicie wyleczyć, a nie tylko zaleczyć, jak to się dzieje w większości, mówi Tomasz. Te zmiany dzieją się nie tylko na zewnątrz, ale i „pod podłogą”, w głębszych warstwach skóry. Dlatego z łupieżem warto powalczyć także od strony emocji, znaleźć sposoby na codzienną ucieczkę od stresu. Czasem dochodzi jeszcze zaczerwienienie i swędzenie. To się fachowo nazywa: uwrażliwiona skóra głowy.– Z reguły mężczyźni lekceważą problem. Tylko nieliczni proszą o coś na ukojenie, opowiada Tomek. Polecam wtedy zabieg szronowy, z anyżem i cynkiem, który działa przeciwbakteryjnie, a dodatkowo zapobiega gromadzeniu sie łupieżu.
Fryz-style
Piotr Bocian: „Polscy mężczyźni przestają się wstydzić dbać o włosy. Ich ikony – ludzie ze świata sportu czy polityki - są zadbane, więc oni też chcą. Wymuskany prezydent Obama nie uzyskuje tego efektu samym prysznicem. Kiedyś rozmowa o włosach była niemęska. Dziś modnie jest mieć własnego stylistę fryzury. Wydaje mi się, że faceci mądrzej korzystają z trendów niż kobiety. Nie burzą garderoby co sezon, tylko wybierają jakiś detal – nowa fryzura, pasek, oprawki. Mniej dają sobie wmówić”. Ale zdarza się, że przychodzą z kartką wyrwaną z magazynu i mówią: takie włosy poproszę. Najczęściej rozwichrzone, średnio długie. –W salonie są cztery typy klientów, mówi Krzysztof Chodorski. Po pierwsze ofiary mody, w niewoli trendów, zgodnie z tym, co w katalogu. Dalej – typ ekologiczny. Mycie szamponem, żadnych ekstrawagancji. Kolejny jest kameleon – uwielbia ekstrema, zmiany kolorów i długości. I wreszcie typ klasyczny, który z regularnością szwajcarskiego zegarka przychodzi na podcięcie. To chyba o moim mężu: od lat jeździ się strzyc do salonu na Powiślu, koło swojej dawnej pracy. Zupełnie nie po drodze, ale przez myśl mu nie przejdzie, aby zmienić fryzjera. - Typowe, kwituje Piotr Baran. - Faceci są w tym przypadku wierniejsi od kobiet. Fryzjer to osoba, która wchodzi w naszą sferę intymną, dotyka głowy, szyi, uszu czyli stref erogennych. Jeśli mężczyzna nabierze do kogoś zaufania, nie szuka innego. – Fryzjer to kumpel, który zmienia zasiedziałe, czasem nawet 20-letnie przyzwyczajenia, mówi Maciej. Dlatego musi mieć gadane. Ja częściej pomagam facetom nie produktami, tylko gadką, przyznaje.- Naszym zadaniem nie jest wciskanie kosmetyków, których na rynku jest mnóstwo. Trzeba złączyć się z klientem w jego problemie. Mówi się, że męskość przechodzi kryzys, a ja uważam, że to po prostu samoświadomość jest większa. Ważne, żeby nie dać się presji otoczenia. Najfajniej jest wtedy, kiedy sam siebie zaakceptujesz. Nieważne, czy z brodą, łysy, siwy czy z zakolami. Proste, ale czasami trzeba to głośno powiedzieć.
KONKRETNIE NA ŁYSIENIE
Krzysztof Chodorski, szef salonów Krzysztof w Warszawie:
Super Million Hair – drobinki wielkości 0,3 - 0, 5 mm, które posypuje się na łysiejące miejsce. Japoński wynalazek pozostaje na włosach mimo deszczu, wiatru czy potu. Flakon za 120 zł starcza na ok. 25 aplikacji. Idealne przez imprezą czy ważnym wystąpieniem medialnym. Detale na www.salonykrzysztof.pl
Maciej Wróblewski, znany warszawski stylista fryzur
Mój trick: dziś już mało kto stosuje obciachową pożyczkę na czoło, ale przy zakolach niektórzy zostawiają długą grzywkę. Błąd. Trzeba właśnie ją krótko obciąć i zmierzwić. Taka ultra wycięta grzywka zmienia perspektywę i zakola wydają się płytsze.
Więcej porad Maćka www.maciejwroblewski.pl
Piotr Bocian, Hair Bazaar Studio, Poznań
Konkretnie? Polecam Aminexil Kerastase. 42 ampułki do stosowania codziennie. Daje włosom siłę na jakieś 3-4 miesiące. Ale zanim doradzę kurację, muszę upewnić się, że przyczyną wypadania nie jest choroba ani uwarunkowania genetyczne. My, fryzjerzy stanowimy bowiem o tym, co na zewnątrz, a nie o tym, co wewnątrz. Jeśli podejrzewam, że problem leży głębiej, odsyłam do dermatologa.
www.hbs.pl
Tomasz Konkol, Camille Albane, Gdańsku
Pomoże wszystko, co zmiękcza włos. On wypada, kiedy otoczka kolagenowa jest zbyt sztywna i cebulka jest wypychana do zewnątrz. Ja polecam glinki Phytodess. Biała - z krzemem, cynkiem i magnezem. Jeśli zaś głowa ma tendencję do dużej potliwości (a to osłabia włosy) nakładam glinkę czerwoną, która poprawia ukrwienie i odciąża skórę dając uczucie lekkości.
www.camillealbane.pl
Tekst Joanna Nojszewska
Zdjęcia Daniel Duniak & Grzegorz Korzeniowski