Zapisz się do newslettera:
MALEMEN
24
23
22
21
20
19
18
17
16
15
14
13
12
11
10
9
8
7
6
5
4
3
2
1
"Na 2012 rok postanowiliśmy „się skleić”. By cały ładunek uniwersalnych treści, które co numer będziemy dostarczać, ładnie na półkach Wam się w kolekcję ułożył. Myśl, nie odpuszczaj, zbieraj" - mówi nasz naczelny, Olivier Janiak we wstępniaku najnowszego numeru.
Dzisiaj, 30 lat starszy, cieszę się, że ani mi, ani moim harcerzom nikt nie zapala lampek w Dzień Zaduszny. Cieszę się, że nasza wolność odzyskana w układzie nie została wolnością pierwszej jakości certyfikowaną cierpieniem i śmiercią – mówi nasz wydawca w trzysiestą rocznicę wprowadzenia stanu wojennego.
"Czyżby przesilenie jesienne mnie dopadło? Czy panika niespełna 40-latka? Nie wiem. Rozpoznaję podobne symptomy także u innych wokół. I się martwię. To choroba współczesności gorsza niż grypa. By nie zniknąć, warto. Warto pobyć dla siebie. Przystopować. Można z „Malemenem”. Najnowszym. Urodzinowym."
„Nowy Jork nie był najlepszym kierunkiem podróży tuż przed 11 września. Nie tylko dla dwojga rodziców, którzy nie odchowali jeszcze synów. Nie nauczyli ich mówić. Grać w piłkę. Nie posłali do szkoły. To nie był spokojny lot. Dla nikogo. Inny przelot Wam proponujemy w najnowszym numerze. I w dobrym kierunku. I w świetnym towarzystwie”.
"Hotel Sunset Marquis w Los Angeles niejedno widział, sądząc po wystawce zdjęć rockendrollowych postaci na ścianach lobby. I po imprezowej sławie, jaka go otacza. Dlatego sytuacja, której przy śniadaniu byłem tam świadkiem, wydała mi się zarazem jakaś normalna i chora. Zainspirowała do innego spojrzenia na siebie i na ludzi".
"Nad człowiekiem pochylamy się zawsze. Nad wartością, jaką stanowi. Dla siebie i innych. Kiedy w pełni, w życiu prawdziwie rozkwitnie. Do dawania także. W „Malemenie” ludzie są najważniejsi. Dla ich pamięci. Wdzięczności. Warto. Wszystko." Bo Malemen jest dla ludzi. "By nie wszystko umarło".
"Moje estetyczno-artystyczne CV wyglądałoby inaczej, gdybym urodził się we Włoszech, zachodnich Niemczech czy Londynie. Zamiast w kolejkach po toaletowy papier stałbym po bilety do najlepszych muzeów. Patrzył na niestłamszoną kulturę Zachodu. Pozostaje mi za to nieustanny zachwyt nad tym, co niezwykłe, niecodzienne, piękne".
"Dobrze jest zwolnić. Na siebie i swoje proste chwile, sytuacje, codzienność spojrzeć właściwie. By normalność stała się normalnością prawdziwą. Nieśpieszną, nie nadpobudliwą. Po ludzku naturalną. Warto to dostrzec choćby i po to, żeby odkryć, że wtedy znajdzie się czas na wszystko co ważne. I na lekturę".
Nie gniewam się, że nie jestem milionerem z naszego In Beetwen. Nie gniewam się na siebie, że nie uwodzę poczuciem humoru jak Stanisław Tym. Że jak Artur Rojek tysięcy ludzi na muzyce nie skupiam i tej granej przez niego, i na jego festiwalu serwowanej - mówi Olivier Janiak. Szesnasty numer już w sprzedaży!
Rodzicem, ojcem jest się na zawsze. Jak ogarnąć, ukierunkować to istnienie, będziesz się uczył nieustannie. Nie ma jednej recepty, bo każde dziecko jest inne. Są za to wskazówki, sugestie, całe mnóstwo. Te najlepsze znajdziesz w naszym „The Tata Guide” – mówi Olivier Janiak. Piętnasty Malemen już w sprzedaży.
„Poznałem lek cudowny. Cierpliwość! Możecie jej do woli nadużywać, a nawet próbować przedawkować. Jest tylko jedno obostrzenie – cierpliwości nigdy nie należy łączyć z „Malemenem”. Ten i każdy kolejny numer zapisuję Wam niecierpliwie pochłaniać”. Numer 14 już w sprzedaży.
"Wiatr od morza, uśmiech syna, pierwszy pot po miesiącu niebiegania. Targi designu w Mediolanie. Kac w wolny dzień. Wojewódzkiego w teatrze. Skarpetki po przejściach. iPhone. Nadużywać. Moich szefów. Spacer z Karoliną". To kocha Olivier Janiak. A co kochają wszyscy Polacy? MM13 w sprzedaży.
Zdarzyło mi się wielokrotnie słyszeć słowa wielkie: ojczyzna, patriotyzm, miłość, honor. Jak je rozumieć? Jak definiować? Skoro słów prostszych nie rozumiemy? W Malemenie słowo ma znaczenie. Sprawdź sam. Przeczytaj. Nie zawiedziesz się. MM 12 już w sprzedaży - a w nim słowa, a w Inbetween także dźwięki.
W jedenastym numerze plażujemy z Kubą Badachem, nucimy z Wojciechem Waglewskim, sprawdzamy, jak Piotrowi Woźniackiemu udało się uniknąć syndromu KOR, a na koniec spacerujemy z Karoliną Gruszką. Czyli środek lata, grill, podróże, seks i więcej. Wakacje z Malemenem w najnowszym numerze!
Wraz z dziesiątym numerem chcemy Was zabrać w bezpieczniejszy, bo fikcyjny, wymyślony świat filmu i tworzących go, często niewidocznych, postaci. Nowy numer zdominowali ludzie kina. Z filmowych festiwali, przez wielkie i te nieco mniejsze produkcje, aż na czerwony dywan. W jubileuszowym numerze MALEMENA.
Co ty wiesz o młodości? – pytamy w tym numerze Malemena. Zamiast filozofować, wchodzić w boczne uliczki pod hasłem świeżość, radość, nieprzewidywalność – rozpisaliśmy ją na konkretne losy konkretnych trzydziestolatków. Dla równowagi wpuszczając w to bardziej od nich doświadczonego wiekiem Pawła Wilczaka. Dziewiąty numer Malemena już w sprzedaży.
"Nikt z nas nie musi być zaraz Marcinem Dorocińskim. Dorociński jest jeden, nie do podrobienia. Ujmujący tą swoją normalnością, wrodzoną klasą i dystansem. Każdy z nas może być najlepszą wersją siebie. To naprawdę da się zrobić! Jak - step by step - przeczytacie w naszej sekcji In Between". Nowego, ósmego już numeru Malemena.
"Czasem facet musi pobyć sam. Oddalić się, by złapać dystans, mieć czas pomarzyć, czasem coś stworzyć. Jak bohaterowie siódmego numeru Malemena: Marcin Świetlicki, Roman Paszke czy Krzysztof Pastor" rzecze nasz Naczelny. Pasjonująco przedświąteczny numer Malemena z Agnieszką Maciąg w roli Superwoman już wystartował do dobrych punktów sprzedaży.
Za nie lada wyczyn i powód do dumy uważamy to, że w tak trudnym biznesowo czasie udało nam się przeżyć pierwszy rok. Stworzyliśmy fantastyczny zespół. Współpracują z nami znakomici dziennikarze, fotograficy, styliści... Przede wszystkim dziękujemy naszym Czytelnikom! Za zaufanie, wyrozumiałość, wierność i wysokie wymagania!
„Jeśli coś jest silniejsze od ciebie, nie walcz z tym, ale spraw, żeby cię budowało, nie niszczyło” – mówi Boris Becker, który bez adrenaliny żyć nie umie. Tłumione namiętności, jak wiadomo, są jak bomba z opóźnionym zapłonem. Zauważone i ukierunkowane – sprawiają, że życie cudownie przyspiesza. W takim grzechu pławić się lubimy. Pogrzeszcie z nami, przeczytajcie 5. numer Malemena.
Uwaga, taki obrazek obok jeszcze tylko przez chwilę. Bo już drukuje się MM5. Piąty numer Malemena. Zaskakujący bohater okładki. Zjawiskowa kobieta, którą kochamy. Inna niż zawsze część InBetween. Malemen. Za parę dni w sprzedaży. Nie klejony. Szyty.
Bywa, że człowiek jest całe życie z drugą osobą i wydaje mu się, że nic o niej nie wie. Ale bywa i tak, zwłaszcza jak się jest „celebrytem”, że ktoś minie cię na imprezie, zamieni dwa zdania, i jest przekonany, że wie o tobie wszystko.
Teraz oddajemy Wam drugi numer naszego magazynu. Choć pytania słyszeliśmy różne „ czy biznesowo to dobry moment?”, „ czy mężczyźni czytają?”, „czy redaktor naczelny odpowiedni” My chcieliśmy tworzyć. Z pasją. Z kreatywnym wariactwem.
Niewiele jest, w naszym kraju piosenek, utworów, słów, które – gdy zaczyna rozbrzmiewać melodia – zamiast wokalisty śpiewają je wszyscy obecni na koncercie, z ochroniarzami i kasjerką włącznie…
MMExtra
MMTv
MMConcierge
MMLifestyle
MMParty & Pics
MMKonkursy
Subskrypcja
HOME
/
MM Concierge
/
Los Angeles
/
Wybierz miasto:
Amsterdam
Andora
Antwerpia
Ateny
Barcelona
Belgrad
Belo Horizonte
Berlin
Białystok
Bratysława
Bruksela
Budapeszt
Bukareszt
Bukowina
Bydgoszcz
Cannes
Chicago
Drezno
Dubaj
Dublin
Durban
Edynburg
Evia
Florencja
Frankfurt nad Menem
Gdańsk
Gdynia
Hamburg
Hawana
Helsinki
Ibiza
Izmir
Kair
Kapsztad
Katmandu
Kielce
Kijów
Kopenhaga
Kraków
Kuala Lumpur
Liverpool
Lizbona
Londyn
Los Angeles
Lublana
Lublin
Lwów
Łódź
Madryt
Malmö
Marmaris
Mediolan
Mińsk
Monachium
Moskwa
Newcastle
Nowy Jork
Oslo
Paryż
Petersburg
Poznań
Praga
Reykjavik
Rio de Janeiro
Ryga
Rzeszów
Saint-Tropez
Sarajewo
Singapur
Słoneczny Brzeg
Sofia
Sopot
Sousse
Split
Stambuł
Strasburg
Szarm el Szejk
Szczecin
Tajpei
Tallin
Tbilisi
Tel Aviv
Tirana
Toronto
Toruń
Trogir
Warszawa
Wiedeń
Wilno
Wrocław
Zakopane
Zurych
Los Angeles
Wybierz kategorię:
Hotele
Kawa, lunch, drink
JEST IMPREZA
Ambitnie
Kupić nie kupić
Citadel Outlets
Można tu kupić odzież ze średniej półki za kilka dolarów, także tych marek, które jeszcze nie są dostępne w Polsce – jak Banana Republic czy Amercian Apparel. Warto odwiedzić sklep Calvina Kleina Underwear. Mają tam spory wybór, a ceny nawet o połowę niższe niż w Europie.
więcej>>
Chateau Marmont
Hotel z reputacją najbardziej gwiazdorskiego miejsca na świecie. Bywali tu właściwie wszyscy „wielcy”. Ani najbardziej luksusowy, ani najbardziej komfortowy. To, za co kochają go wszyscy to historia romansów, którą kryją stare mury, i… najdyskretniejszy personel świata.
więcej>>
Katana
Najlepsze sushi w Zachodnim Hollywood. Japońska kuchnia bez zadęcia, serwowana w wymyślnych kombinacjach. Sałatki, burgery, kanapki. Najlepsze owoce morza i naleśniki na śniadanie (niekoniecznie z syropem klonowym!).
więcej>>
Beverly Wilshire Hotel
Jeden z głównych bohaterów filmu Pretty Woman. To właśnie penthouse tego hotelu zamieszkiwał Richard Gere. Dziś flagowy hotel sieci Four Season przy Rodeo Drive wyrasta na wizytówkę Beverly Hills. Niebywale luksusowy. Jest jak wino – im starszy, tym lepszy.
więcej>>
Surfing Cowboys
W Surfing Cowboys i okolicznych butikach wzdłuż Venice Boulevard (ale bliżej plaży) można wykopać najoryginalniejsze ubrania i dodatki w przeróżnych cenach. Trafiają się kilkudziesięcioletnie spinki od Cartiera, ale też t-shirty z odjechanymi nadrukami za kilka dolarów. Sweet home California!
więcej>>
Mondrian
Luksusowy i… nieprzewidywalny. Świetny skybar z widokiem na LA i gwiazdorska restauracja Asia de Cuba z kuchnią fusion zadowolą każdego. Ponadto przestronne lobby z designerskim wystrojem i basen… z podwodną muzyką.
więcej>>
Shutters On The Beach
Jeśli znudzi ci się hotelowy basen, zaledwie kilka kroków dzieli cię od morza. Kelnerzy uzbrojeni w butelki lodowatej wody Evian, do jacuzzi nie wpuszczą cię, zanim nie zapalą wszystkich świec, a kolekcja dzieł sztuki w hotelowym lobby nie pozwoli oderwać od siebie oczu.
więcej>>
The Standard
Wielkomiejski blichtr, gwiazdorski lans i american dream. W tym hotelu nie przesiaduje się w pokoju, a raczej ... na dachu. Przepiękny basen i dancefloor z widokiem na drapacze chmur i kosmopolityczna atmosfera powodują, że czujesz, że jesteś w sercu gwiazdorskiego świata.
więcej>>
Jamba Juice
Rozsiane po całym mieście kolorowe knajpki. Olbrzymi wybór koktajlów (bezalkoholowych). O jakimkolwiek owocu pomyślisz, jest duże prawdopodobieństwo, że akurat je mają w swojej ofercie, mogą zmiksować i podać ... np. w postaci orzeźwiającego shota.
więcej>>
Spago
Modna knajpa w gwiazdorskiej dzielnicy Beverly Hills. Gdy już się wejdzie, wychodzi się zazwyczaj z pełnym brzuchem i pustym portfelem. Ale za to jakie towarzystwo! Spago założył Austriak – Wolfgang Puck.
więcej>>
Curry House
Najlepsze japońskie żarcie w mieście. Znajduje się w dzielnicy Little Tokyo. Jak sama nazwa wskazuje, restauracja specjalizuje się w potrawach z przyprawą curry, dlatego chyba najciekawszą pozycją w menu jest Katsu Curry, popijane (koniecznie zmrożoną) japońską zieloną herbatą.
więcej>>
Rainforest Cafe
Restauracja w której czujesz się, jakbyś wylądował w samym środku lasu równikowego. Najzabawniejsze są elektroniczne zwierzęta, które co 20 minut wydają odgłosy, lub regularna błyskawica i dźwięk piorunów w całym lokalu. Po prostu "Ameryka" :)
więcej>>
Finn McCool's
Prawdziwy irlandzki pub znajdujący się w Santa Monica (imprezowa miejscowość pod L.A). Guiness, Irish Stout, rockowa muzyka w tym śmiesznym dla Amerykanów języku, nocami irlandzkie tańce (na stołach również).
więcej>>
Little Tokyo
Dzielnica zamieszkiwana przez mniejszość japońską. Kraina sushi i sake płynąca! Japońskie sklepiki, japońskie bazarki, japońskie mnóstwo, mnóstwo knajp. Wszystko japońskie. Z szyldami, gazetami i nazwiskami na domofonach włącznie.
więcej>>
Trader Joe’s
Kolorowo, pachnąco, klimatycznie, a przede wszystkim zdrowo. Najwyższej jakości żywność dla każdego. Bezglutenowa, wegetariańska, koszerna, nieskosolona itp. Świeże sery, olbrzymi wybór warzyw, a także wiele produktów importowanych.
więcej>>
Getty Museum
Muzeum oraz instytut badawczy konserwacji sztuki. Klasyka – Grecja, Rzym Etruria. Mnóstwo obrazów europejskich mistrzów, rzeźby, manuskrypty i wiele, wiele innych.
więcej>>
Następne
1
2