
Kulinarne arcydzieło nie musi być trudne. Musi po prostu smakować i pasować do odpowiedniej okazji. Co przyrządzić gdy dziecko się domaga, kobieta sugeruje, a kumple wpadli nie tylko na piwo. Cztery scenariusze coolinarne na wszelki wypadek.

Ja
Wypadek I: Sam na sam ze sobą
Siedzisz w domu sam i masz doła, nie wiedzieć czemu. Myśl o przebywaniu w towarzystwie jest ci wstrętna, a walkę z dołami za pomocą alkoholu i narkotyków już dawno masz za sobą. Więc ugotuj sobie coś na ostro – substancje chemiczne, które mózg wydziela pod wpływem ostrych przypraw i czosnku, nie zlikwidują przyczyn doła, ale ponieważ i tak ich nie znasz, najważniejsze jest to, że jak zjesz, będzie ci trochę lepiej. A może znacznie lepiej? Proponuję wieprzowinę z czosnkiem i czarnym pieprzem. Do tego ryż, a jak nie lubisz ryżu, to kasza jęczmienna. Dobra w zimie jest także surówka z kapusty pekińskiej, tartej marchwi, soku z limony i uprażonych na suchej patelni surowych orzeszków ziemnych. Bierzemy polędwiczkę wieprzową i kroimy na plastry 1–2-centymetrowej grubości. Dwa ząbki czosnku obieramy i nożem trzymanym na płask rozcieramy na miazgę ze sporą szczyptą soli. Czosnek mieszamy z paroma łyżkami oleju roślinnego, najlepiej arachidowego. Polewamy nim mięso i posypujemy obficie grubo zmielonym pieprzem, po czym tytłamy i znów posypujemy pieprzem. Odstawiamy na pół godziny, a potem smażymy na patelni grillowej lub zwykłej, na średnim ogniu, przez kilka minut. Nie zastanawiaj się, jakie wino do tego pasuje, tylko wypij swoje ulubione.

Ono
Wypadek II: Junior chce jeść
Dziecko głodne, wypadałoby je nakarmić, zwłaszcza że z nosa mu leci, więc do knajpy lepiej nie iść. Nie znam dziecka, które nie lubiłoby spaghetti z sosem pomidorowym, choć znam dzieci, które wolą, żeby sos był pikantno-czosnkowy, i takie, którą wolą neutralno-słodkawy. Jeśli więc znasz własne dziecko od tej strony, wybierz właściwy wariant, a jeśli nie znasz, wybierz pikantno-czosnkowy, niech się uczy. Poza spaghetti potrzebna będzie puszka pomidorów, oliwa – ale nie extra virgin, czosnek, płatki suszonego chili, natka pietruszki, parmezan. Na małym ogniu podgrzewamy 6 łyżek oliwy ze szczyptą chili. Dodajemy pomidory pocięte na kawałeczki (najlepiej zrobić to nożyczkami, kiedy są jeszcze w puszce). Dodajemy ząbek czosnku roztarty z solą tak jak w wypadku I i gotujemy na małym ogniu przez 20 minut. Równocześnie gotujemy spaghetti. Odcedzamy, dodajemy do sosu opcjonalną natkę pietruszki (łyżka drobno posiekanej), następnie makaron. Mieszamy, zdejmujemy z ognia, przykrywamy. Po minucie wydajemy, posypując parmezanem już na stole. Uwaga: w wariancie słodkawo-neutralnym nie dodajemy czosnku, chili ani pietruszki, za to sól – tak.











































































