
Tekst: Katarzyna Selenta
Foto: Monika Niżyńska
Kiedyś mówiono „ośrodki rekreacyjno rehabilitacyjne”, teraz nazywają się SPA. Kiedyś hotel miał basen i masaże, teraz to opcja Wellness. Takie czasy. Jednak i one, czasy prosperity modnych ośrodków SPA, nie potrafią poradzić sobie bez produktów, które na co dzień używane są w kuchni. Okazuje się, że są rzeczy, które działają na nas dobrze nie tylko od wewnątrz.
Piwo
Powinno być zimne. A jednak, jeśli nalejemy je do wanny i podgrzejemy – uzyskamy jedną z najnowszych atrakcji, obalając tym samym rozwinięcie skrótu Sanus Per Aquam, w kierunku Sanus Per Cerevisia. Powszechna opinia głosi, iż kąpiel piwna to perfekcyjny sposób na relaks, odpoczynek i (uwaga panie!) zmatowienie skóry. Piwo kąpielowe jest całkowicie naturalnym produktem na bazie substancji aktywnych zawartych w dwutlenku węgla. Zawiera ono mikroelementy i pierwiastki, które w naturalny sposób pozytywnie wpływają na stres, zapobiegają migrenom, wspierają funkcjonowanie wątroby. Poprawiają również wygląd włosów czy paznokci. Ośrodki SPA, by urozmaicić gorącą kąpiel piwną podają do niej zimne piwo (tak, już pitne), aby umilić nam te 30 minut rozkoszy. Efekt? Murowany. Dwunastogodzinny, błogi sen nie zmącony najkrótszą nawet pobudką. Ujędrnia ciało a jednak osłabia organizm.
Cena? 60-70zł za 30min.
www.villaverde.pl www.arka-mega.pl ww.malinowyzdroj.pl
Czekoterapia
Kąpiel w czekoladzie (tudzież maseczka czekoladowa, którą pokrywa się całe ciało) poprawia koloryt skóry i zwiększa wydzielanie serotoniny (Serotonina to hormon który wpływa na układ nerwowy wywołując zarówno radość jak i senność. Wpływa ona również na nasze potrzeby seksualne i apetyt). Nie trzeba czekolady zjadać, wystarczy się w czekoladzie wykąpać. Dodatkowo zawarty w niej magnez świetnie relaksuje!
I taki właśnie relaks kosztuje około 150zł.
www.turowka.pl, www.hoteldivaspa.pl, www.azzun.pl











































































