
Jesteśmy przyzwyczajeni do klasycznych smaków piwa, a na świecie istnieje przecież wiele oryginalnych gatunków złotego trunku. Warto po nie sięgnąć będąc za granicą. Poniżej przedstawiamy kilka nietypowych piw smakowych, których (z jednym wyjątkiem) nie znajdziecie w polskich sklepach, a które są popularne na świecie.

Zimowe piwo z wiśni
Piwo Lambic to chluba Belgów. Powstających w wyniku spontanicznej fermentacji, z 500-letnią historią. Wywodzi się z małej wsi Lembeek nad rzeką Senną, bo tylko tam występuje unikalna bakteria, która odpowiada za niezwykłość piwa Lambic, nadając mu lekko wytrawny smak i charakterystyczną kwaskowatość. Największą sławę zyskała odmiana Lambic Kriek z dodatkiem wiśni, które słynie ze swojego ciemno-różowego koloru i gęstej piany. Jego smak jest łagodny, lekko kwaskowaty, z wyraźnym słodkim wiśniowym posmakiem. Jest ono mocno gazowane i orzeźwiające.

Radler
Mieszanka jasnego piwa i orzeźwiającej lemoniady. W Niemczech i Austrii możemy także spotkać się z nazwą Alterwasser, w krajach anglosaskich znany jest pod nazwą shandy, we Francji i Włoszech panache, a w Hiszpanii jest to clara lub xampu. Od niedawna to oryginalne piwo produkowane jest również w Polsce. Cooler Natural Radler zawiera 45 proc. piwa oraz 55 proc. naturalnej lemoniady. Podany w mocno schłodzonej postaci, doskonale orzeźwia i gasi pragnienie. Sprzedawany jest w półlitrowej puszce utrzymanej w delikatnej żółto-zielonej tonacji.

Piwo o smaku bananów
Wywodzi się z Afryki, gdzie jest jednym z najpopularniejszych gatunków piwa. W oryginalnej afrykańskiej wersji jest ono wyjątkowo mocne, zawiera średnio 28 proc. alkoholu. Europejską wersję light można produkuje m.in. Wells - największy rodzinny brytyjski browar, który od lat produkuje popularne na Wyspach Banana Bread Beer. W skład napoju, poza standardowymi składnikami, takimi jak chmiel i słód, wchodzą także banany, sfermentowany sok bananowy oraz sorgo. Piwo było wielokrotnie nagradzane, między innymi tytułem “Beer of The Festival” w trakcie Londyńskiego Festiwalu CAMRA w 2002 roku.

Piwo z nutą pikanterii
Chili Beer to pikantne piwo z niewielkiego miasteczka Cave Creek w Arizonie – warzone na gorącej pustyni, w otoczeniu kaktusów, grzechotników i kojotów. W każdej butelce Chili Beer znajduje zielona papryczka chili, jednak w żaden sposób nie zabija zapachu i smaku prawdziwego piwa. Chili Beer to klasyczny lekki lager. Pomimo zalet smakowych, piwa tego nie można pić w zbyt dużych ilościach. Jedna lub dwie butelki w zupełności wystarczą – żołądek niezbyt dobrze znosi większą ilość kapsaicyny z papryczek chilli. To piwo jest zdecydowanie hot.

Ananasowe piwo z Chin
Chociaż podstawowe chińskie piwo to jasny lager, to pod względem odmian smakowych, Chińczycy nie mają sobie równych. Produkują wiele nietypowych odmian piwa, a jedną z nich jest ananasowe Pineapple Beer od Yanjing Beer Group, produkowane z dodatkiem słodkiego syropu z ananasa i naturalnego ananasowego miąższu. Słodkie, lekkie i delikatne. Przez mężczyzn może być uznane za nieco zbyt słodkie, ale Chinki za nim przepadają. Sprzedawane jest w puszce ozdobionej rysunkiem ananasa, nie do przegapienia na sklepowej półce.









































































