
Prezes zarządu i dyrektor, generalny GoAdvisers Sp. z o.o. Członek zarządu GoTFI SA. „Anioł biznesu”.
Tym terminem określani są prywatni inwestorzy, którzy lokują pieniądze w młodych firmach z potencjałem.
Tym terminem określani są prywatni inwestorzy, którzy lokują pieniądze w młodych firmach z potencjałem.
U Adama Guza dostrzegam jeszcze jedną anielską cechę – nieziemski spokój.
– To zasługa golfa. Uratował mi życie, kiedy w 2000 roku dwóch partnerów w mojej spółce GoAdvisers, świadczącej usługi doradcze, w zakresie fuzji i przejęć (wtedy funkcjonowała jeszcze pod nazwą TAG), postawiło ultimatum.
Albo odwracamy proporcje udziałów (oni mieli 40 proc., ja 60 proc.), albo oni odchodzą. Odeszli, zabierając klientów.
Przypadkiem trafiłem na pole golfowe. Wróciłem wyluzowany: cały czas myślałem tylko o tym, jak trafić do tego cholernego dołka – śmieje się.
Złośliwi mogliby nazwać jego styl „zimnym, chowem”. Kiedy dzwoni z problemem ktoś z katowickiego biura GoAdvisers, odpowiada często: „Sorry, ale mnie to, nie obchodzi”.
Cały tekst w 3. numerze magazynu MaleMEN.
– To zasługa golfa. Uratował mi życie, kiedy w 2000 roku dwóch partnerów w mojej spółce GoAdvisers, świadczącej usługi doradcze, w zakresie fuzji i przejęć (wtedy funkcjonowała jeszcze pod nazwą TAG), postawiło ultimatum.
Albo odwracamy proporcje udziałów (oni mieli 40 proc., ja 60 proc.), albo oni odchodzą. Odeszli, zabierając klientów.
Przypadkiem trafiłem na pole golfowe. Wróciłem wyluzowany: cały czas myślałem tylko o tym, jak trafić do tego cholernego dołka – śmieje się.
Złośliwi mogliby nazwać jego styl „zimnym, chowem”. Kiedy dzwoni z problemem ktoś z katowickiego biura GoAdvisers, odpowiada często: „Sorry, ale mnie to, nie obchodzi”.
Cały tekst w 3. numerze magazynu MaleMEN.
11






















































