Zapisz się do newslettera:




HOME / ISSUE 9 / Kobiety - Trzy Gracje

WOMEN WE LOVE

ISSUE

Frycz, Boczarska, Gorodeckaja.
Woman we love
Trzy Gracje
Po spotkaniu z takimi kobietami człowiek czuje się bezsilny. Miał się o nich możliwie dużo dowiedzieć, a wygląda na to, że to one teraz wiedzą wszystko o nim. Oto kobiety, które kochamy: Olga Frycz, Magda Boczarska, Wiktoria Gorodeckaja.
Oto profesjonalna sesja fotograficzna. Wielkie łoże, poduszki, narzuty, jedwabie. Na łożu trzy młode kobiety. Spokojne, wyluzowane, naturalne. Napisać, że są piękne, byłoby banałem. Żeby czegoś się o nich dowiedzieć, musiałem się z nimi umówić poza obiektywem fotografa. A zatem: trzy gracje, trzy spotkania, trzy małe randki w ciemno na mieście. Zaraz, zaraz, jakie randki? Przecież to ciężka praca. Ale mogą mi państwo trochę zazdrościć.

Wszystko potrójne
Trzy różne kobiety, trzy różne charaktery, typy urody, temperamenty i doświadczenia. Wszystkie młode, dzieli je ledwie siedem lat. Łączy zawód, trochę też moment w karierze. Olga, ta najmłodsza, jest praktycznie na starcie i sama jeszcze nie wie, jak potoczy się jej życie. Pamiętam jej rolę w „Weiserze”, ale to było 10 lat temu, gdy była jeszcze nastolatką. Przypomniała o sobie dość niespodziewanie, gdy pojawiła się we „Wszystko, co kocham” Jacka Borcucha. Nie ma za sobą wykształcenia aktorskiego, ale film jej się spodobał, najwyraźniej geny dały o sobie znać. Woli grać, niż kończyć jakieś szkoły; jej zdaniem to nie papier jest najważniejszy, ale to, czego się człowiek w życiu nauczy. Wiktoria nie ma, poza paroma epizodami, doświadczenia ekranowego. Karierę rozwija w teatrze. Odkąd zagrała w „Balladynie” wystawianej w Teatrze Narodowym, w gazetach jej nazwisko pojawia się w towarzystwie słów „młoda i utalentowana”. Wreszcie Magda, najstarsza, najbardziej doświadczona, dotychczas też znana głównie z teatru, ale i roli w „Idealnym facecie dla mojej dziewczyny”, przez którą stała się przedmiotem zainteresowania prasy, zwłaszcza tej bardziej kolorowej. Teraz przyszedł czas na mniej komediową rolę. Magda to tytułowa Różyczka we wchodzącym właśnie do kin filmie Jana Kidawy-Błońskiego. Agentka służb specjalnych, której głównym zadaniem w życiu jest szpiegowanie, podglądanie i donoszenie.

Ciąg dalszy w dziewiątym numerze magazynu MALEMEN

WOMEN WE LOVE

MALEMEN MEN

53